Co powiedzieć bliskim zmagającym się z depresją, żeby podjęli leczenie? Bardzo często widzimy jak ktoś cierpi, jednak bardzo trudno przekonać ukochaną osobę, by zadbała o swoje zdrowie psychiczne.

Jak przekonać bliskich do dbania o zdrowie psychiczne?

Nie istnieje jeden argument, który przekonałby każdego do dbania o zdrowie psychiczne i leczenia go. Każdy człowiek jest wyjątkowy i to, co działa na jednego, może być szkodliwe dla drugiego. Ta zasada dotyczy również każdej osobistej decyzji – nie ma „jednej rzeczy”, która zawsze się sprawdzi dla wszystkich. To stwierdzenie bywa bardzo rozczarowujące, na przykład dla Pacjentów w gabinetach. Każdy z nas przynajmniej raz w życiu potrzebował od kogoś jasnego rozwiązania, zaczerpniętego jak z magicznej kuli. Nic więc dziwnego, że psychoterapia zawiera w sobie także element rozczarowania tym, że nie podaje “uniwersalnych rozwiązań”.

Rozważania o “jednej skutecznej radzie”, “jednym skutecznym argumencie” przypominać może rozważania Viktora Frankla na temat poszukiwania sensu życia. Frankl był wybitnym psychiatrą i psychoterapeutą i zasłynął ze swoich rozważań o tym, że wraz ze zmianami w życiu jak i w okolicznościach, zmienia się także cel życia. Zatem odpowiedź na pytanie o czyjś sens czy cel w życiu, będzie zależała od środowiska, cech człowieka i jego obecnej sytuacji. Strategie radzenia sobie w życiu, priorytety i cele tworzone są na bieżąco i zależą okoliczności oraz naszej pozycji i sytuacji.

Gdy zależy nam na zdrowiu bliskich

Zmagając się z cierpieniem naszych bliskich, gdy pragniemy pomóc i jesteśmy zdeterminowani – uparcie szukamy tego jednego argumentu, który skłoniłby upartych do skorzystania z leczenia psychiatrycznego, psychoterapii czy choćby zaakceptowania istnienia swoich problemów.

Każdy z nas w swoim życiu spotkał lub zna choć jedną osobę, która wyraźnie cierpi, potrzebowałaby wsparcia czy leczenia swojego zdrowia psychicznego, ale też konsekwentnie tego odmawia. Z rozczarowaniem orientujemy się, że nasze próby przekonywania czy logicznego tłumaczenia – nie działają i nic nie wydaje się być skuteczne w namówieniu do wizyty u specjalisty.

Bądźmy wytrwali i cierpliwi

Odnalezienie odpowiedniego podejścia do osoby, która nie chce podjąć leczenia jest niezwykle trudne i czasami bardziej przypomina proces drążenia w skale i tworzenia czegoś, niż realistycznego, logicznego oddziaływania. Pierwszą przydatną zasadą w procesie przekonywania bliskiego człowieka do zajęcia się swoim zdrowiem psychicznym byłoby zatem: “bądź konsekwentny i wytrwały”.

Faktem jest, że każdy z nas jest wyjątkowy. Ale wydawać by się mogło, że istnieją pewne etapy radzenia sobie, które przeżywa każdy człowiek z depresją. Fazy te podobne są do sposobu przechodzenia żałoby. Bywa, że przychodzą w określonej kolejności, ale czasami człowiek “odbija się” między kilkoma fazami. W związku z tym faktycznie – nie istnieje jeden uniwersalny sposób namawiania osoby z depresją do leczenia, jednak można opisać pewien rodzaj dobrego podejścia, który może pomóc osiągnąć cel i sprawdza się w wielu przypadkach. Najpierw jednak warto rozpoznać, na jakim etapie znajduje się nasz bliski.

przyklejanie plastra na rękę

Etapy radzenia sobie z depresją

Faza 1: Nieświadomość

Pierwszy etap w doświadczaniu depresji często jest po prostu brakiem świadomości, że w ogóle możemy depresji doświadczać, połączonym z niedowierzaniem. Ludzie powątpiewają, dziwią się: “Co? Te dziwne odczucia fizyczne i zmiany mogą być depresją?”.

Często bywa tak, że człowiek w depresji potrzebuje kogoś, kto uświadomi, opisze otaczającą rzeczywistość i podkreśli pewne “oczywistości”. Zakładanie, że każdy człowiek umie “połączyć kropki” między objawami depresji a depresją, dojść do tego, że właściwie cierpi na chorobę, która jest uleczalna, po czym na pewno podejmie odpowiednie kroki, jest błędne! To bardzo trudny proces, a objawy wcale nie są tak oczywiste.

Uświadamiaj i pomóż zrobić pierwszy krok

Zazwyczaj, proces rozpoznawania depresji rozpoczyna się od wizyty lekarza pierwszego kontaktu – doświadczenie bezsenności, utrata/przyrost wagi, zmiany apetytu i utrata przyjemności z rzeczy, które dotychczas były pasjonujące. Większość z nas, na początku wcale nie nazywa swoich objawów w kategorii „depresja”. Lekarze często przeprowadzają badania krwi, wykluczają dolegliwości fizyczne i dokonują połączenia kropek za pacjenta, stawiając diagnozę – depresja. Pierwszą taką pomocą w uświadomieniu sobie swojego stanu, możemy być my – bliscy i przyjaciele mówiący “Wydaje mi się, że masz objawy depresji!”.

Listę objawów depresji podawaliśmy w tym artykule: https://psycholog-ms.pl/objawy-depresji-i-obnizony-nastroj-w-dobie-koronawirusa-jak-sobie-radzic-i-kiedy-zglosic-sie-do-specjalisty/

Uświadamiaj bliską Ci osobę, co zauważasz w jej funkcjonowaniu. Podaj konkretne przykłady tego, jak zmieniło się jej zachowanie i wyjaśnij, dlaczego Twoim zdaniem może oznaczać ono depresję. Pomóż w zdobyciu nazwiska dobrego psychologa, wyślij numer telefonu, dopytuj czy umówiła się na konsultację. Zaproponuj, że podwieziesz na pierwszą sesję. Depresja to choroba w której ogromne cierpienie sprawia poważny spadek energii i motywacji. Samo powiedzenie komuś, że może mieć depresję niekoniecznie pomoże. Pomóż mu się “odepchnąć”, aby koła w machinie zmiany się poruszyły. Będąc w procesie zmiany człowiek uczy się przejmować kontrolę i jechać samodzielnie. Osobie w depresji trudno będzie zainicjować pierwszy ruch, dlatego oczekiwanie może tylko wydłużyć leczenie.

kobieta zasłania twarz ręką

Faza 2: Zaprzeczenie

“Ja w depresji? Nie ma mowy!”

Człowiek będący w depresji, aby zaakceptować swój stan potrzebuje wielokrotnie usłyszeć ten sam komunikat, pochodzący z różnych źródeł. Poproś rodzinę i przyjaciół, by wsparli Cię w uświadamianiu bliskiego.

Nierzadko zdarza się, że ktoś kto leczy depresję nadal zaprzecza jej u siebie i nagle decyduje się na odstawienie leków psychiatrycznych. Argumentem bywa poprawa samopoczucia, chęć “samodzielnego uporania się ze swoimi trudnościami” czy myśl, że “zdrowy człowiek nie potrzebuje leków”. Zazwyczaj wtedy nawet psychiatra i psychoterapeuta stanowczo odradzający odstawienie leków, również bywają przez chorego ignorowani. Takie zachowanie bliskiego powinno nas zaniepokoić.

Bywają też momenty, w których czyjaś depresja wydaje się być dla otoczenia oczywista, podczas gdy nasz bliski odmawia leczenia mówiąc, że jego samopoczucie jest spowodowane wahaniami hormonalnymi, brakiem zrozumienia czy niewrażliwością innych ludzi. Chorzy często mają ogromny problem z zaakceptowaniem nie tylko tego, że depresja ich dotyczy, ale też że okresowo powraca. Regularne przyjmowanie antydepresantów jest kluczowe, ponieważ pomaga łagodzić objawy i unikać nawrotów poważnych epizodów choroby.

Bądź wytrwały i konsekwentny

Czasami jedynym wyjściem jest wręcz dosłowne potrząśnięcie chorym i postawienie mu jasnych warunków – konieczności leczenia. Zdecydowana i poważna postawa jest szczególnie istotna, jeśli dochodzi do myśli lub prób samobójczych. Konsekwentne komunikowanie przez bliskich tej samej informacji: “Masz depresję, musisz ją leczyć!”, pomoże zainicjować choremu działanie.

Faza 3: Odporność

Na tym etapie, chory/a może faktycznie uznać, że ma depresję, jednak nie potrzebuje leków ani profesjonalnej pomocy, aby rozwiązać swoje problemy. Często podejmowane są próby samodzielnego “wyleczenia” – poprzez modlitwę, medytację, jedzenie żywności organicznej itp. Tak naprawdę, to wcale nie są błędne czy nieistotne działania. Jednym z kroków w leczeniu depresji czy jakichkolwiek zaburzeń psychicznych, jest dbanie o higienę życia. Jednak aby te zdrowe wybory życiowe dawały jakiś efekt, należy je łączyć z profesjonalną pomocą oraz lekami, ponieważ jest to stan zagrażający życiu.

Pomyślmy o takim porównaniu: niektórzy ludzie po poważnych infekcjach wracają do zdrowia, nie stosując żadnych antybiotyków. Jednak wtedy infekcje leczą się znacznie dłużej. Odmowa przyjmowania lekarstw naraża człowieka na ryzyko powikłań, a nawet śmierci. Dlaczego w takim razie nie skorzystać ze wszystkich dostępnych możliwości medycyny? Modlitwa, medytacja, ćwiczenia fizyczne, lepsze odżywianie i terapia przyspieszają czas regeneracji. Dodając odpowiednie leki, czas rekonwalescencji może zostać naprawdę znacząco skrócony.

Pacjent ma wpływ na swoje leczenie

Częstą obawą osób z depresją czy innymi trudnościami psychologicznymi, jest wizja spędzenia reszty życia na fotelu u psychoterapeuty. Z tego powodu odkładają lub unikają rozpoczęcia psychoterapii. Kilkuletnie, długoterminowe terapie faktycznie się zdarzają, ale świadomie korzystając z usług zdrowia psychicznego, jako Pacjent/ka możesz wspólnie z terapeutą wyznaczać cele leczenia, a nawet ustalić ramy czasowe psychoterapii czy leczenia farmakologicznego.

Faza 4: zniechęcenie

Gdy osoba w depresji zaczyna stosować się do zaleceń, prędzej czy później dochodzi do momentu, w którym wie, że musi się ruszać, brać leki i więcej spać, aby odzyskać zdrowie, jednak zaczyna brakować wytrwałości i motywacji. Warto wtedy takiej osobie przypomnieć, że wszyscy jesteśmy ludźmi, a każdy dzień przybliża do sukcesu.

Pozwól na momenty słabości

Nawet najbardziej obeznany w temacie depresji specjalista czy osoba, która wyzdrowiała, miewa momenty zwątpienia, nie śpi wystarczająco dużo, przepracowuje się czy obiecuje sobie znaleźć czas na medytację, a potem ten czas ulatnia się lub jest poświęcany na coś innego. Nikt nie jest idealny, ale w walce z depresją każde wstanie z łóżka jest już sukcesem.

Faza 5: akceptacja

Na tym etapie, człowiek w depresji uświadamia sobie, że jest to choroba, z którą będzie musiał radzić sobie przez resztę życia. I to może być niezmiernie przygnębiające. Dlatego tak ważne jest, aby nie pozostawiać tej osoby samej. Obawy dotyczące tego, co się stanie, jeśli depresja powróci są naturalne i zrozumiałe – ponieważ epizody depresji często bywają nawracające. Regularna psychoterapia to jedno, ale towarzyszenie bliskiemu sobie człowiekowi również może być ogromnym ratunkiem.

Rutyna jest dobra

Rutyna i przewidywalność bywają kluczowe w radzeniu sobie z zaburzeniami psychicznymi. Przede wszystkim, należy dbać o wszystkie dobre nawyki i regularnie je wcielać w życie. Za każdym razem gdy wsiadamy do samochodu istnieje ryzyko, że będziemy mieli wypadek. Jednak zamiast myśleć o tym, zapinamy pasy, regulujemy auto, przestrzegamy zasad ruchu drogowego i robimy wszystko co w naszej mocy, aby tego wypadku uniknąć. Podobne zasady obowiązują przy mierzeniu się z depresją i innymi trudnościami psychicznymi. Jest pewna pula rzeczy, które możemy zrobić i to jest wszystko, co możemy zrobić. Jednak profesjonalne wsparcie, rozmowa, leki – to jest to, co ratuje życie i przywraca zdrowiu stabilność.

dwie kobiety przy laptopie

Znajdź dobrego specjalistę dla bliskich

Choć decyzja o terapii i leczeniu musi być świadoma i podjęta osobiście, warto pomagać bliskim w tych wyborach. Dobry psychiatra i doświadczony psychoterapeuta są w stanie skutecznie wesprzeć człowieka w zdrowieniu.